Początek roku 2010 jest okresem znaczących wzrostów na rynku polskich papierów dłużnych. Od początku roku do 8 marca indeks opracowywany przez Citigroup dla rynku polskich obligacji wzrósł o 2,43%. Na atrakcyjność polskich obligacji oraz dobre wyniki funduszy dłużnych wpływ mają zarówno czynniki wewnętrzne jak i zewnętrzne.
Do tych pierwszych niewątpliwie należą informacje płynące z polskiej gospodarki, jak pozytywny wzrost gospodarczy (3,1% r/r za IV kwartał 2009r.), wysokie odczyty wskaźnika PMI badającego nastrój i przewidywania przedsiębiorców, czy wysoka dynamika produkcji przemysłowej, która wzrosła w styczniu do 8,5% r/r. Do pozytywnych sygnałów płynących z polskiej gospodarki, świadczących o stałej poprawie koniunktury gospodarczej, dodać należy również niską prognozę inflacji w najbliższym roku. Z jednej strony mamy więc ożywienie gospodarcze, które zwiększa wpływy budżetowe, a przez to generuje niższy deficyt budżetowy i mniejsze potrzeby pożyczkowe państwa. Z drugiej natomiast, niska inflacja będzie odsuwać w czasie podwyżki stóp procentowych Rady Polityki Pieniężnej.
Do nie mniej ważnych dla polskiego rynku długu należą czynniki międzynarodowe. Po kolejnej fali optymizmu na rynkach światowych z początku roku w drugiej połowie stycznia uwagę inwestorów przykuły problemy fiskalne Grecji, będące sygnałem nowych wyzwań z jakimi przyjdzie się zmierzyć większości rozwiniętych gospodarek świata. Co ciekawe, wzrost awersji do ryzyka na rynkach finansowych oraz spadki głównych indeksów akcyjnych nie przyczyniły się do wyprzedaży polskich papierów dłużnych, a jedynie ustabilizowały rynek na osiągniętych poziomach by w lutym powrócić do trendu wzrostowego. Pomogły na pewno sygnały z rządu dotyczące planowanej konsolidacji finansów publicznych oraz pozytywne dane o wzroście gospodarczym, które zostały odnotowane w zachodniej prasie finansowej. Ponadto, relatywnie odporny na szok związany z zadłużeniem krajów euro okazał się cały region Europy Środkowo-Wschodniej. Znacząca aprecjacja walut regionu w ostatnim czasie dobitnie świadczy o napływie kapitału portfelowego. Czyżby był to początek dłuższego trendu zmiany percepcji gospodarek naszego regionu w oczach inwestorów zagranicznych?


wow, prosimy jeszcze wiecej takich blyskotliwych notek
Dajcie sobie spókój z tym blogiem!
Wszyscy wiedzą że tylko chcecie naciągać ludzi!
Ludzie , jeśli macie np. 26 000 zł.
Nie kupuj jedostek funduszu za 26 000 zł.
Kup za 2 600 kontrakt na wig20.Masz mnożnik x 10.
Reszte wpłać na lokate i olewaj naciagaczy